Ostatnio naszła mnie refleksja... Jak można nie szanować swoich rzeczy? Na przykładzie kucyków: ja mam swoje kucyki G2 zakupione jeszcze w latach 90. Bawiłam się nimi na prawdę intensywnie. Iga niejednokrotnie bawiła się ze mną, i może potwierdzić, że te kucyki wiele przeszły. I zabawę na podwórku, i w domu i kąpiele w wannie... No i wyglądają dalej jak nowe. A na pewno każdy z was może powiedzieć, że do jego kolekcji trafiły kucyki po naprawdę ogromnych przejściach.