Jak tam po Sylwestrze? Mnie mój Michał zafundował ostra jazdę, bynajmniej w dobrym tego słowa znaczeniu...Ale nie ma co rozpamiętywać, ważne aby reszta roku upłynęła w miłej i radosnej atmosferze...Ale do rzeczy :)
Od tego samego Michała dostałam fajowy prezent gwiazdkowy: małą paczuszkę z Ebaya :) Oczywiście zawierała sporą ilość kucyków, w tym dwa które wprowadziły mnie w pewną zadumę, ale o tym za chwilę.
Sprawiłam też sobie sama kilka prezentów a z tym wiąże się ogłoszenie...Ale nie ma co gadać, chcę wam pokazać fotki :)